Zanim klikniesz - spójrz na te cztery miejsca w każdej podejrzanej wiadomości.
Wyświetlana nazwa może kłamać. Sprawdź pełną domenę po znaku @ - litera po literze.
Komputer: najedź bez klikania. Telefon: przytrzymaj link. Zobaczysz prawdziwy adres.
„Masz 24 godziny, inaczej zablokujemy konto.” Pośpiech wyłącza czujność - i o to chodzi atakującemu.
Prawdziwe instytucje nie żądają haseł ani kodów „natychmiast” mailem.
Nie spodziewasz się pliku? Nie otwieraj. Zwłaszcza plików ZIP, HTML i dokumentów z makrami.
Wystarczy jeden sygnał, żeby się zatrzymać. Podejrzany e-mail zgłoś zgodnie z procedurą w firmie - nie odpowiadaj i nie klikaj.